czwartek, 26 stycznia 2012

Wczoraj kłótnia z Wu. Dzisiaj powiedzmy, że już jest dobrze. Zbliża się mój powrót do szkoły a mi tak strasznie się nie chce. Dookoła, "artystyczny nieład". Na wszystko brak chęci. Brak jakiejkolwiek motywacji do działania. Tylko Szkrab coraz bardziej dokazuje. Dziś obudziło mnie wesołe gaworzenie o 9rano. Aż miło było posłuchać takich dźwięków. A teraz Wu w pracy a my z Małym chyba zajmiemy łóżko i włączymy sobie Usta Usta. Cappuccino już gotowe, pora na relaks? Na nic innego nie mam ani ochoty, ani siły.

Ps. Właśnie przeglądając bloga zauważyłam, że u mnie ostatnio jakoś tak zmiennie, raz humor lepszy raz gorszy... Czy nie mogłoby cały czas być dobrze?

5 komentarzy:

  1. Każdy ma czasem taki czas że nic mu się nie chce, że nie ma siły na nic...
    Wiesz, ja po części rozumiem Twoją mamę, no bo skoro Tato pracy nie ma, to chociaż Ona tam zarabia, a za coś trzeba żyć. Może jak Tacie uda się coś znaleźć, to mama wtedy od razu szybko tu wróci ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Spędzaj czas z Małym póki jeszcze nie musisz iść do szkoły ;) I odpoczywaj sobie!

    A z humorami tak już jest, raz lepiej raz gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moze za wiele jak narazie na glowie masz szkola dziecko to oboweiazki kochana i czasem czlowiek wysiada ... buzka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że już wszystko ok z Wu.
    Odpoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też mam takie dni leninstwa :* cieszę się że z Wu już lepiej a szkoła ach zobaczysz dni będa Ci szybko mijąc i szybko będziesz wracała do Kacperka,przecież robisz to dla niego :) Buzka

    OdpowiedzUsuń