...potoczna nazwa balu, który odbywa się na około 100 dni przed rozpoczynającymi się w maju maturami.
...bal na który zawsze chciałam iść...
...bal, ma którym zawsze mówiłam i planowałam, że będę z TĄ ukochaną osobą, ... że będę miała długą suknię na wielkim kole, ... że będzie jak z bajki...
Moja odbyła się wczoraj. Mnie na niej nie było. Choć zawsze było to moje marzenie...
I nie było mnie tam nie tylko dlatego, że mamy Bombelka, choć po części też. Ale nie było mnie tam przede wszystkim dlatego, że moja klasa w technikum raczej nie nadaje się na takie imprezy. Po co było mi marnować pieniądze skoro i tak nie bawiłabym się dobrze? W mojej klasie i tak rozmawiam tylko z 2 może 3 osobami... reszta po prostu według mnie jest zwykłymi durniami (w klasie mam 23 chłopaków i 2dziewczyny + ja). Jednak jak oglądam zdjęcia i filmiki ze studniówek w różnych rejonach Polski to jest to ukłucie w serduchu.., które mówi "szkoda, że jednak mnie tam nie było".
Na studniówce jednej w swoim życiu już byłam. Była to jedyna moja studniówka. Z moim byłym. Jakieś 5lat temu? Pamiętam, że bawiłam się świetnie. Był klimat, było tak uroczyście i wspaniale. Jak dla (wtedy) 14latki to było na prawdę MEGA wydarzenie. Teraz nie wiem czy byłabym taka szczęśliwa po swojej studniówce.
I choć to jedyna taka impreza w życiu, to może jednak dobrze, że mnie na niej nie było...?